|
|
|
wiosło-łopaty /wzór zastrzeżony/
|
jest wolna od lodu woda !!!
|
|
|
|
Patyk czuje wilgotność nosem
- wskakuje w piankę...
|
...a ja przecieram szlak do
Drawy
|
|
|
|
Spławna i ...
|
... urokliwa jak zawsze.
|
|
|
|
Przyjemna i ooooooo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
... o właśnie Maniek traci
coś spod tyłka.
|
|
|
|
Całkiem dołem Maniek się nie
dało ? Spytał wówczas Patyk
|
Maniek analizuje sytuację:
dało by się, czy by się nie dało ?
|
|
|
|
Nie ma to tamto, Maniek popychaj
z góry...
|
... ja będę pchał z dołu !
|
|
|
|
Poszłaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!
|
Grzesiek zdecydowanie woli
górą !!!
|
|
|
|
Skuteczna akcja...
|
... jeszcze trochę posprzątać.
|
|
|
|
Na diabła była mi ta kurtka
?
|
Schłodzę się trochę i jedziemy
dalej.
|
|
|
|
Stary !!! To ja tu moknę ...
a ty sobie plażujesz ?
|
Maniek teraz już UB-ot, faktycznie
zachowuje się jak na plaży.
|
|
|
|
No a potem to już łatwo było.
|
Skoro łatwo no to...
|
|
|
|
... płyniemy...
|
... sobie aż tu nagle i niespodziewanie...
|
|
|
|
...cel podróży.
|
Przy ognisku było znacznie
zimniej niż na wodzie..., no coż -10
|
Tym sposobem Maniek stał się UB-otem...
Grzegorz pisze zażalenie do burmistrza
Drawska,
bo plaże nie były odśnieżone.
Patyk zakłada klub eskimosów zachodniopomorskich,
a ja namawiam na niedzielę za dwa
tygodnie na... Węgorzy. |
|